powstancze_wladze

Powstańcze władze cywilne w pow. lidzkim

Powstanie lidzkie miał przygotować powiatowy komitet rewolucyjny, w skład którego wchodzili: obywatel Henszel Konstanty z Wołdaciszek, jako prezes komitetu i t. zw. Naczelnik cywilny, obywatel Grażycz Witold z Siehieniowszczyzny, jako przedstawiciel Centralnego Komitetu Narodowego w Warszawie i Komisarz powiatowy (przybył dopiero w maju), Szukiewicz Tomasz, sędzia powiatowy z Lidy, Aleksandrowicz Ksawery z Niewiszy, Tyszkiewicz Karol z Żyrmun, Kraiński Adolf z Pałaszek, Berdowski Edward z Berdówki, Sumorok Józef z Wersoki, Popławski Włodzimierz z Wołczynek, Łazowski Edward z (irek, Wilbik Stefan z Lipkuńców i Patrykowski Anzelm z Lidy. Członkowie komitetu pracowali na podstawie mandatów służbowych, wystawionych przez Rząd Narodowy i opatrzonych jego pieczęcią oryginalną. Wszelka korespondencja i akta Komitetu przechowywane były u wójta tarnowskiego, Jakubowskiego. Komitet ten podlegał Wojewódzkiemu Wileńskiemu Komitetowi Rewolucyjnemu, na czele którego, jako t. zw. „wojewódzki” (wojewoda), stał ziemianin Mikołaj Giedroyć, a po jego aresztowaniu Franciszek Konoplański oraz jako Komisarz Jan Ciechanowski.

Wojewoda zależał bezpośrednio od Wydziału Zarządzającego Prowincjami Litwy i Naczelnego Wodza – Zygmunta Dołęgi-Sierakowskiego. Obowiązkiem Lidzkiego Komitetu powiatowego było prowadzić akcję werbunkową na terenie powiatu i dostarczać do partji rekrutów oraz zaopatrywać kadry powstańcze w pieniądze, broń, ubranie, prowiant oraz inne niezbędne artykuły i wszelki materjał wojenny, a nadto utrzymywać stalą łączność pomiędzy partjami zbrojnemi, zorganizowanemi w powiecie, a Wydziałem Zarządzającym Prowincjami Litwy. Mimo nader ciężkie warunki lokalne, mimo represje moskiewskie, aresztowania, wyroki i srogie kary, praca powiatowego zarządu cywilnego prowadzona była bardzo energicznie, sumiennie i ofiarnie. Społeczeństwo miejscowe darzyło władze powstańcze wielką sympatją i zaufaniem, wspierając ich zamierzenia szanując zarządzenia oraz spełniając je gorliwie i uczciwie. Ofiary i podatki obficie płynęły na rzecz powstania do kasy komitetu lidzkiego, tak że nigdy nie dało się odczuć braku gotówki na zbrojenia; podobnie było z prowiantem, chętnie gromadzonym z okolicy w obozach, dworkach innych miejscach jego przeznaczenia dla partyj, a z ubraniem uporano się dość szybko i sprawnie, gromadząc zapasy materjału i szyjąc po dworach tajemnie bieliznę i mundury.

Natomiast najgorzej było ze zbiórką i dostarczaniem broni, której na miejscu nie było prawie zupełnie, ponieważ przed wybuchem powstania w czasie rewizyj zdołano ją do reszty niemal odebrać. Potajemnie sprowadzano broń z Wilna, Królestwa, a przedewszystkiem z zagranicy (z Prus), był jej jednak zawsze brak bardzo dotkliwy, ponieważ powiat lidzki, z dala od granicy położony, nie mógł być zaopatrzony w nią tak łatwo, jak inne dzielnice kraju. Akcja werbowania do partji w powiecie lidzkim prowadzona była powszechnie i ofiarnie nie tylko przez komitetowych agentów, ale przez wszystkich niemal księży i ziemian, dawała też nader poważne wyniki, gromadząc dla partji uzupełnienia rekrutów ze wszystkich sfer społeczeństwa tak, że na brak ich nie można było nigdy narzekać, a odwrotnie niekiedy władze powstańcze nie były w stanie tak dużej ich liczby wcielić do szeregów partji. Zarząd cywilny w powiecie lidzkim stał zawsze na wysokości zadania, to też i pod jego adresem możemy śmiało i bez przesady zacytować chlubne słowa uznania marszałka Piłsudskiego: „wielkość naszego narodu w wielkiej epoce 63 roku istniała, a polegała ona na jedynym może w dziejach naszych rządzie, który, nieznany z imienia, był tak szanowany i tak słuchany, że zazdrość wzbudzać może we wszystkich krajach i u wszystkich narodów”.

Źródło: Ludwik Narbutt. Życiorys Wodza w powstaniu styczniowem na Litwie.
Opracował: por Władysław Karbowski, 1933 – 1935
Wydawnictwo: 76. Lidzki Pułk Piechoty im. Ludwika Narbutta