edward_rydz_smigly

Z pieśnią nadziei i wytrwania na ustach

Naród, którego duch nie ma heroizmu jako składnika dominującego – jest narodem bez przyszłości. Bez czynnika heroizmu najbystrzejszy intelekt zmarnuje się w jałowej kalkulacji, największa siła woli zwyrodnieje w egoizmie, najbogatsza kultura stanie się pastwą przygodnego zbója i w zgliszcza się przemieni. Armia zaś pozbawiona czynnika heroizmu byłaby głupią, smutną komedią. Jeden z pułków polskiej piechoty, 76 Lidzki Pułk, żołnierskiem swem sercem zbiorowem wyczuł tchnienie heroizmu, dobywające się z pod okrytego mchem głazu cmentarnego w Dubiczach, znaczącego grób Narbutta i jego dwunastu żołnierzy. Pułk ten, uznając heroizm jako. Zasadniczy element swego wewnętrznego życia obrał sobie Narbutta na patrona bo Narbutt padł w bitwie żołnierską śmiercią, a w życiu swem należał do ludzi „których opatrzność od kolebki do ofiar przeznacza; przychodzą oni na świat namaszczeni stygmatem męczeństwa i przez cały swój żywot ofiarny aż do chwili ostatniej dźwigają swój krzyż z czołem promiennem wiarą, ze spokojem spełnionej powinności, z pieśnią nadziei i wytrwania na ustach”.

Generał dyw. Edward Rydz Śmigły
Warszawa, 8 lipca 1935 r.

Źródło: Ludwik Narbutt. Życiorys Wodza w powstaniu styczniowem na Litwie.
Opracował: por Władysław Karbowski, 1933 – 1935
Wydawnictwo: 76. Lidzki Pułk Piechoty im. Ludwika Narbutta